Kazania
Rzymskie Martyrologium
Śpiewaj z nami GODZINKI
Wspólnota modlitewna
TEKSTY SĄ DOSTĘPNE
TAKŻE PRZEZ:
bezpłatna prenumerata e-mailowa
kanał RSS
DLA WEBMASTERÓW:
dodaj rozmyślania na swojej stronie
"Z Bogiem" — rozmyślania — część 256

Rekolekcje: O obowiązkach stanu.
 
Szczególne obowiązki ciążą na małżonkach. Omówić je, to dziś najaktualniejsza potrzeba. Tym więcej, że rozlega się dziś wołanie o przewroty na tym polu. Żąda się ustawowego ułatwienia rozwodów, woła się o bezkarne spędzanie płodu, o uznanie nieślubnego macierzyństwa. Wokoło padają hasła: "System jednego dziecka! System żadnego dziecka!" W przeciwnym wręcz sensie szermuje się słowami, które wypowiedział Zbawiciel: "Szczęśliwe niepłodne łona" (Łk 23, 29). Stało się to hasłem wszystkich cudzołożników, wszystkich pohańbicieli świętości małżeństwa i rozpustników. Pewien mówca powiedział: "Do tego już doszliśmy, że w pewnych kołach ulubiony piesek ma pierwszeństwo przed dzieckiem, koroną stworzenia. Małżonkowie, którzy swoje święte obowiązki wiernie wypełniają, spotykają się z pełnym politowania uśmiechem. W gazetach i kinach ujrzysz wszelkiego rodzaju podłość i przeróżnych potworów, ale nie ma tam miejsca dla matki w gronie bożych dziatek". W spadku urodzeń Niemcy stoją na pierwszym miejscu. Godny opłakania rekord!
Także w rodzinach katolickich, a szczególnie w zamożnych, są małżonkowie, którzy żyją tylko dla wzajemnej rozkoszy, uchylając się od ciężaru wychowania dzieci. Także tu są matki, zwyrodniałe matki, które zgadzają się zostać morderczyniami kiełkującego życia! Biada im w dzień sądu! A gdy się zdarzy, że zabierze takim rodzicom Bóg to jedyne dziecię, wówczas dochodzi do wzajemnego oskarżania się: "Tyś winien, ty chciałeś tylko jedno wychować! - Nie, ty przecież chciałaś raz tylko rodzić!"
Oczywiście wiele z tego smutnego stanu da się wytłumaczyć nędzą mieszkaniową, bezrobociem i kryzysem gospodarczym. Lecz najgłębszej tego przyczyny należy szukać w egoizmie i lękiem przed wszelką ofiarą, A opium i morfina żądzy rozkoszy dokonuje reszty.
Małżonkowie, posłuchajcie rady! Dobrowolnie wstąpiliście w stan małżeński, dobrowolnie też należy wam dźwigać ciężary z nim związane. Nie ma tak przygniatającej nędzy, nie ma tak wielkiej korzyści, nie istnieje taka potęga pożądliwości, by mogła usprawiedliwić nadużycie świętości związku małżeńskiego. W godzinę śmierci nie zapytają cię o to, co inni robili, lecz co ty, mężu uczyniłeś, ty żono uczyniłaś!
Wszyscy więc chrześcijanie powinni stanąć zwarcie, by przy wyborach słać do parlamentu tylko takich posłów, którzy by potrafili stanowczo się oprzeć uchwalaniu niekatolickich ustaw w dziedzinie moralności i małżeństwa. Inaczej Zachód gwałtownie runie w przepaść. Albowiem napisano: "Sprawiedliwość wywyższa naród, a czyn haniebny pomniejsza narody" (Prz 14, 34).

Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM, wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.

« wcześniejsze