<br />
<b>Warning</b>:  mktime() expects parameter 5 to be long, string given in <b>/home/sw/ipolska/public_html/msza.net/mods/rozmyslania.php</b> on line <b>6</b><br />
<br />
<b>Warning</b>:  mktime() expects parameter 5 to be long, string given in <b>/home/sw/ipolska/public_html/msza.net/mods/rozmyslania.php</b> on line <b>6</b><br />
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
	<rss version="2.0">
	 <channel>
	 <lastBuildDate>Sat, 05 Nov 2016 13:40:09 +0200</lastBuildDate>
	  <title>Publicystyka w serwisie msza.net</title>
	  <link>http://publicystyka.msza.net/</link>
	  <description><![CDATA[]]></description>
	  <language>pl</language>
	  <copyright>msza.net 2026</copyright>
	  <managingEditor>listy@msza.net</managingEditor>
	  <webMaster>listy@msza.net</webMaster>
	  <image>
		  <title>Publicystyka w serwisie msza.net</title> 
		  <width>68</width> 
		  <height>23</height> 
		  <link>http://publicystyka.msza.net/</link> 
		  <url>http://msza.net/gfx/l_rss-p.gif</url> 
	  </image>
	  <ttl>5</ttl>
	  <pubDate>Sat, 05 Nov 2016 13:40:09 +0200</pubDate>
	<item>
     <title>Mirosław Salwowski: Czy ewolucja i ewolucjonizm dadzą się pogodzić z chrześcijaństwem? ( 15 pytań i odpowiedzi)</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/czy-ewolucja-i-ewolucjonizm-dadza-sie-pogodzic-z-chrzescijanst.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/czy-ewolucja-i-ewolucjonizm-dadza-sie-pogodzic-z-chrzescijanst.html</guid>
     <description><![CDATA[Teoria ewolucji w ciągu ostatnich 150 lat z pewnością wywarła wielki wpływ na świadomość rzesz ludzi. Można powiedzieć, iż zmieniła ona historię ludzkiej filozofii, pojęć religijnych, moralności, a nawet kultury, polityki i prawa. Wyjmując może przypadek Stan&oacute;w Zjednoczonych, gdzie wciąż duża część mieszkańc&oacute;w tego kraju nie wierzy w ewolucję, w obrębie naszego kręgu kulturowego przyznawanie się do niepodzielania tej teorii uchodzi za przysłowiowy "obciach", czyli coś do czego kulturalny i będący "na poziomie" człowiek nie powinien się przyznawać. Brak wiary w tę naukę jest wszak przyr&oacute;wnywany do podzielania opinii, iż ziemia jest płaska albo, że podtrzymywana jest ona przez cztery krokodyle. Co ciekawe niepodzielanie wiary w ewolucję uznawane jest za dow&oacute;d śmiesznego nieuctwa i ignorancji nie tylko przez powszechnie podzielających tę teorię ateist&oacute;w i agnostyk&oacute;w, ale r&oacute;wnież przez wielu katolik&oacute;w, kt&oacute;rzy w swej dużej części dali sobie wm&oacute;wić, że biblijnego opisu stworzenia świata przez Boga nie należy rozumieć jako dosłownie dziejącą się niegdyś historię, ale jako poemat i bajkę spisaną na potrzeby wyobrażeń prymitywnych lud&oacute;w, do kt&oacute;rych adresowane było niegdyś Pismo święte, a sama Biblia nie ma absolutnie nic do powiedzenia na temat historii, geografii czy biologii.</p> W niniejszym tekście, w popularnej formie pytań i odpowiedzi postaram się wyjaśnić, na czym polega problem z teorią ewolucji i dlaczego nawet tak zwana teistyczna ewolucja powinna być w świetle nauki katolickiej uważana za ze wszech miar wątpliwą koncepcję.</p> Cały artykuł można przeczytać pod poniższym linkiem:</p> <p><span style=" "><span style=" line-">http://salwowski.net/2016/11/03/czy-ewolucja-i-ewolucjonizm-dadza-sie-pogodzic-z-chrzescijanstwem-pytania-i-odpowiedzi/</span></span></p>]]></description>
     <pubDate>Sat, 05 Nov 2016 13:40:09 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: O co chodzi z pozamałżeńskimi tańcami damsko-męskimi? (30 pytań i odpowiedzi)</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/o-co-chodzi-z-pozamalzenskimi-tancami-damsko-meskimi-30-pytan.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/o-co-chodzi-z-pozamalzenskimi-tancami-damsko-meskimi-30-pytan.html</guid>
     <description><![CDATA[<p><span>W niniejszym tekście zebrałem najczęściej pojawiające się pytania odnośnie zagadnienia tzw. pozamałżeńskich tańc&oacute;w damsko-męskich (dalej będę stosować zazwyczaj określenie: &bdquo;tańce d-m&rdquo; albo &bdquo;pozamałżeńskie tańce d-m&rdquo;) udzielając przy tym na nie dłuższych bądź kr&oacute;tszych odpowiedzi. Jak można ganić tańce damsko-męskie, skoro Pan Jezus uczestniczył w weselu w Kanie Galilejskiej? Czy to nie prawda, że Dawid tańczył przed Arką Pańską, a jeśli to prawda, to co z tego faktu ma wynikać? Czy to prawda, że św. Augustyn i św. Franciszek Salezy chwalili tańce damsko-męskie? Czy ganienie tańc&oacute;w damsko-męskich to niekatolicki purytanizm? Co to są bliskie okazje do grzechu i dlaczego większość tańc&oacute;w damsko-męskich do takowych należy? A co z papieżem Franciszkiem, kt&oacute;ry przyznawał się do tego, iż w młodości tańczył tango? I co w og&oacute;le należy rozumieć pod pojęciem &bdquo;pozamałżeńskich tańc&oacute;w damsko-męskich&rdquo;? Na te i wiele innych pytań znajdziesz drogi Czytelniku odpowiedź w poniższym opracowaniu.</span></p> <p><span> </span></p> <p><span> </span><span style="font-weight: bold;">Pytanie 1: Czym 	są w zasadzie pozamałżeńskie tańce damsko-męskie?</span></p> <p><span style="font-weight: bold;"> </span>By jaśniej odpowiedzieć na to pytanie, zacznijmy od tego, czym na pewno nie są &bdquo;pozamałżeńskie tańce damsko-męskie&rdquo; ? Z pewnością nie są więc to tańce, w kt&oacute;rych mężczyźni i kobiety tańczą w oddzielnych od siebie grupach. Trudno też nazwać mianem takich tańc&oacute;w, te z nich, gdzie co prawda osoby jednej płci widzą osoby tańczące należące do drugiej płci, ale wykonywane w danym tańcu ruchy, pozy i gesty nie mają na celu podkreślania cielesnej atrakcyjności drugiej płci &ndash; nie jest więc raczej tańcem d-m np. breakdance mimo iż mężczyźni go wykonujący mogą być przy tym obserwowani przez kobiety. Nie sądzę też, by tańcem d-m można było określić &bdquo;podrygiwanie&rdquo; czy</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Sat, 06 Feb 2016 15:39:29 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Przeciwko mentalnej anarchii i upadkowi zasady szacunku wobec władzy</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/przeciwko-mentalnej-anarchii-i-upadkowi-zasady-szacunku-wobec.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/przeciwko-mentalnej-anarchii-i-upadkowi-zasady-szacunku-wobec.html</guid>
     <description><![CDATA[<p>Og&oacute;lnie rzecz biorąc rządy w większej części świata stają się coraz bardziej niechętne chrześcijaństwu. Nie jest wszak też żadną tajemnicą, iż rządy w naszym kręgu cywilizacyjnym nieraz w dużej swej części oparte są na fałszywych lub co najmniej bardzo dwuznacznych fundamentach ideowych i światopoglądowych. Przykładem takowych błędnych bądź wątpliwych zasad są np. neutralność religijna państwa; reguła m&oacute;wiąca, iż to "<em>władza pochodzi od narodu </em><span style="font-style: normal;">(lub od "ludu" vel "społeczeństwa</span>"); r&oacute;wność przyznawana r&oacute;żnym religiom i kultom, zakaz "<em>dyskryminacji ze względu na orientację seksualną</em>". Do tego dochodzi jeszcze fakt legalizowania i/lub legitymizowania r&oacute;żnych nieprawości, kt&oacute;re nauka katolicka nakazywała rządzącym zakazywać, zwalczać i karać, a więc np. aborcji, rozwod&oacute;w, homoseksualizmu, cudzoł&oacute;stwa, pornografii, in vitro, oraz (na razie jeszcze okazyjnego i łagodnego) represjonowania tych, kt&oacute;rzy w imię wierności Bogu w bardziej stanowczy spos&oacute;b bronią tych element&oacute;w tradycyjnej moralności, kt&oacute;re są kwestionowane przez te przejawy zła. Nie bez znaczenia jest też zarzut nadmiernego etatyzmu wsp&oacute;łczesnych państw, mającym przejawiać się w mnożeniu tysięcy szczeg&oacute;łowych praw i przepis&oacute;w regulujących coraz drobniejsze kwestie. To ma być z kolei zerwaniem z tradycyjnym konserwatywnym podejściem do prawodawstwa preferującym istnienie małej ilości jasnych i konkretnych praw. Poza tym można by jeszcze do owego zatrutego kociołka dorzucić odwieczne (mniej lub bardziej) uzasadnione zarzuty, kt&oacute;re sprowadzają się do powiedzenia, iż sprawujący władzę to "<em>banda przekupnych złodziei, kt&oacute;rzy dbają tylko o własne stołki i trzosy</em>". Całkiem zrozumiałe jest zatem, że w kręgach prawicy coraz mocniejsze wydają się być głosy sugerujące, iż obecne demo-liberalne rządy należy traktować w kategoriach nielegalnych</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Thu, 25 Dec 2014 11:59:19 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Tradycyjne chrześcijaństwo kontra libertarianizm</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/tradycyjne-chrzescijanstwo-kontra-libertarianizm.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/tradycyjne-chrzescijanstwo-kontra-libertarianizm.html</guid>
     <description><![CDATA[<p> </p> <span style="font-weight: bold;"> WSTĘP</span></span></p> &bdquo;<em>Państwo nie ma prawa zakazywać tego, co nie stanowi naruszenia wolności innych dorosłych os&oacute;b, choćby i to było niemoralne, wstrętne, bezbożne i zboczone</span></em>&rdquo;; &bdquo;</span><em>Władze cywilne nie są od regulowania i narzucania moralności swym obywatelom</span></em>&rdquo;; &bdquo;</span><em>Państwo ma być str&oacute;żem nocnym pilnującym wolności i własności obywateli, a nie aniołem str&oacute;żem, kt&oacute;ry strzeże wiary i cnoty</span></em>&rdquo;; &bdquo;</span><em>Wszelkie prawne zakazy są bezsensowne i szkodliwe, gdyż nie likwidują problemu, ale sprawiają tylko, że schodzi on do podziemia</span></em>&rdquo;. Te i inne libertariańskie hasła wydają się zdobywać popularność na prawicy. W istocie rzeczy dla niejednego prawicowca libertarianizm zaczyna się wręcz jawić jako jedyna prawdziwie dobra alternatywa dla lewicowości, etatyzmu i socjalizmu. Co więcej, niejednokrotnie idee libertariańskie przedstawiane są jako będącymi w swych fundamentach całkowicie zgodnymi z tradycyjnym chrześcijaństwem, gdyż kładącymi nacisk na zasadę poszanowania wolnej woli człowieka. Trzeba przyznać, że w obliczu historycznych doświadczeń z socjalistycznymi i nazistowskimi reżimami, a także wsp&oacute;łczesnych etatystycznych ciągot Unii Europejskiej, wizja libertarianizmu jako zgodnego z chrześcijaństwem i prawicowością może być kusząca. Tyle razy wszak owe lewicowo zorientowane rządy i reżimy pr&oacute;bowały narzucać za pomocą stanowionych przez siebie praw rzeczy złe, wątpliwe czy wręcz niedorzeczne, iż za właściwą nań odpowiedź ma się pokusę uznać stan rzeczy, w kt&oacute;rym interwencja państwa będzie ograniczana do absolutnego minimum, a więc sytuacji obrony przed zewnętrzną agresją oraz karania jedynie tych spośr&oacute;d zachowań, kt&oacute;re polegają na naruszaniu czyjejś wolności. </span></p> Za akceptacją tego libertariańskiego poglądu pozornie rzecz biorąc wydaje się przemawiać</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Fri, 19 Dec 2014 20:11:37 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski:  &#8222;Na jak wiele można sobie pozwolić?&#8221; (przed ślubem)</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/8222-na-jak-wiele-mozna-sobie-pozwolic8221-przed-slubem.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/8222-na-jak-wiele-mozna-sobie-pozwolic8221-przed-slubem.html</guid>
     <description><![CDATA[<p>Pytanie postawione w artykule jest stale powtarzającym się motywem na przer&oacute;żnych religijnych portalach, pismach, spotkaniach i rozmowach. O ile wśr&oacute;d pobożnych katolik&oacute;w za jasną i niekwestionowaną zasadę uznawana jest niegodziwość stosunk&oacute;w przedmałżeńskich i tych form zbliżeń cielesnych, kt&oacute;re są doń bardzo zbliżone (czyli np. tzw. pettingu), to już takowej jasności i jednoznaczności nie ma jeśli chodzi o całą gamę bardziej pośrednich zachowań typu: pocałunki, przytulenia, uściski, objęcia i tym podobne gesty.</p> <p> </p> <p>Czy pocałunki są dozwolone? A jeśli tak to jakie, w rękę, policzek, czoło, usta? Gdzie i w jaki spos&oacute;b można dotknąć ukochaną/ukochanego? Czy są tu jakieś zakazane rejony i sfery ciała? Czy może wszystko zależy tu od intencji i sposobu, w jaki się pewne części ciała dotyka? Litanię podobnych pytań można by jeszcze kontynuować dłużej. Mnogość dylemat&oacute;w, jakie pojawiają przy okazji poruszania tematu &bdquo;<em>Na jak wiele można sobie przed ślubem pozwolić?</em>&rdquo; pokazuje, iż nawet ci, kt&oacute;rzy zasadniczo szanują cnotę czystości nieraz gubią się w tej sferze. Niestety zaś słuchając niekt&oacute;rych popularnych odpowiedzi na owo pytanie można odnieść wrażenie, że daleko jest im do pewnej konkretności i jednoznaczności, kt&oacute;ra jest oczekiwana przez ludzi zadających tego rodzaju pytania. Odpowiedzi wszak w stylu: &bdquo;<em>Można pożądliwie trzymać kobietę za rękę i w czysty spos&oacute;b ją całować &ndash; wszystko zależy od intencji</em>&rdquo; choć pięknie brzmią, to jednak trudno je uznać za konkretne. Pewna niejednoznaczność odpowiedzi w tym temacie jest oczywiście zrozumiała, choćby ze względu na bardzo delikatną i intymną płaszczyznę, kt&oacute;rą dotyka oraz fakt, że bardziej jasne pr&oacute;by ustosunkowania się do dylemat&oacute;w z tym związanych praktycznie wymagają omawiania pewnych, nazwijmy to, biologicznych i naturalistycznych szczeg&oacute;ł&oacute;w . To ostatnie</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Sun, 16 Nov 2014 15:46:27 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Czy katolik powinien być bogaty?</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/czy-katolik-powinien-byc-bogaty.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/czy-katolik-powinien-byc-bogaty.html</guid>
     <description><![CDATA[<p> </p> <span style="font-weight: normal;">W swych tekstach nieraz zwracałem uwagę na r&oacute;żne aspekty czegoś, co można nazwać "</span></span><em><span style="font-weight: normal;">konserwatywnym</span></span></em><span style="font-weight: normal;"> </span></span><em><span style="font-weight: normal;">leczeniem katolickich kompleks&oacute;w wobec świata</span></span></em><span style="font-weight: normal;">". Owo zjawisko polega na tym, iż niekt&oacute;re środowiska katolickie chcąc jednocześnie pozostać w granicach ortodoksji i tradycyjnej moralności, pr&oacute;bują przekonać ludzi "z tego świata", że katolicyzm jest i nie był taki zacofany i "</span></span><em><span style="font-weight: normal;">obciachowy</span></span></em><span style="font-weight: normal;">" jak wskazywałby na to obraz kreowany przez jego przeciwnik&oacute;w. W tym duchu robi się więc i nagłaśnia akcje pokazujące np. jak to to katoliczki potrafią się malować, seksownie ubierać i chodzić na szpilkach (aby przekonać "światowc&oacute;w", że katolicki nie chodzą bynajmniej w długich sukniach i powyciąganych swetrach). Temu mają służyć też r&oacute;żne publikacje nagłaśniające rozmaite postacie ze świata popkultury. Owi aktorzy/aktorki, piosenkarze/piosenkarki, sportowcy/sportsmanki, kt&oacute;rzy przyznają się do wyznawania wiary katolickiej, mają uświadamiać ludziom zdystansowanym do Kościoła, iż można być katolikiem, a jednocześnie być sławnym i podziwianym człowiekiem sukcesu. </span></span></p> <span style="font-weight: normal;">W tym nurcie "</span></span><em><span style="font-weight: normal;">katolickich pokaz&oacute;w mody</span></span></em><span style="font-weight: normal;">", "</span></span><em><span style="font-weight: normal;">ewangelizacyjnych dyskotek</span></span></em><span style="font-weight: normal;">" oraz "</span></span><em><span style="font-weight: normal;">katolik&oacute;w odnoszących sukcesy w świecie popkultury</span></span></em><span style="font-weight: normal;">" mieści</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Sun, 16 Nov 2014 15:42:55 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Kiedy patriotyzm staje się grzeszny?</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/kiedy-patriotyzm-staje-sie-grzeszny.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/kiedy-patriotyzm-staje-sie-grzeszny.html</guid>
     <description><![CDATA[<p> </p> <p>W ostatnich 100 &ndash; 150 latach, zwłaszcza na polskim gruncie, bardzo rozwinęła się myśl łącząca katolicyzm i chrześcijaństwo z patriotyzmem. Czasami przybiera to takie rozmiary i akcenty, iż dokonuje się swoista "sakralizacja" wartości patriotycznych. Choć wszak ani w Piśmie świętym ani nauczaniu Ojc&oacute;w Kościoła nie ma przykazań typu: "Będziesz czcił swą świętą Matkę Ojczyznę"; "Zachowasz sw&oacute;j język ojczysty"; "Nie opuszczaj na stałe swego kraju, by tam ułożyć sobie życie" albo "Zawsze walcz z zaborcami i okupantami swego kraju" to słuchając wszak niekt&oacute;rych pobożnych wypowiedzi na temat patriotyzmu można odnieść nieodparte wrażenie, iż wspomniane wyżej maksymy mają rangę co najmniej r&oacute;wnorzędną (a czasami może nawet wyższą) co rzeczywiście biblijne przykazania w rodzaju: "<em>Czcij ojca swego i matkę swoją</em>", "<em>Nie będziesz cudzołożył</em>"; "<em>Nie będziesz czcił bożk&oacute;w</em>", "<em>Nie będziecie się wzajemnie okłamywać</em>" lub "<em>Nie upijajcie się winem</em>". Przez tą nieco krytyczną aluzję pod adresem pewnych przejaw&oacute;w patriotyzmu nie chcę oczywiście negować jakichkolwiek związk&oacute;w miłości do własnej ojczyzny z bardziej tradycyjnie pojmowaną moralnością chrześcijańską. Rzecz jasna, przywiązanie do ojczystego języka, ziemi, historii, kultury, chęć życia w niepodległym kraju &ndash; to wszystko są rzeczy ważne i mogą być konsekwencją właściwie pojętej miłości do Boga i bliźniego. Jak zawsze jednak, gdy chodzi o wartości doczesne (a przywiązanie do ojczyzny jest stricte doczesne, gdyż w Niebie nie będzie już odrębnych narod&oacute;w, państw i kraj&oacute;w) trzeba zadawać sobie pytania o granice takowej miłości. I w tym tekście pragnę wskazać na kilka objaw&oacute;w niezdrowego, przesadnego, by nie powiedzieć wręcz grzesznego patriotyzmu.</p> <p> </p> <p> </p> <p><span style="font-weight: bold;">OBJAW NUMER 1: JĘZYK UB&Oacute;STWIAJĄCY OJCZYZNĘ.</span></p> <p>Jednym z niebezpiecznych przejaw&oacute;w</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Tue, 11 Nov 2014 09:58:32 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Pomiędzy psychologią a psycho-herezjami</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/pomiedzy-psychologia-a-psycho-herezjami.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/pomiedzy-psychologia-a-psycho-herezjami.html</guid>
     <description><![CDATA[<p> </p> Od jakichś kilkudziesięciu lat psychologia cieszy się niezmienną popularnością. Widać to nie tylko po mnogości psychoterapeutycznych gabinet&oacute;w i os&oacute;b korzystających z usług psycholog&oacute;w, ale także po tym, jak wiele z psychologicznych zwrot&oacute;w i pojęć weszło już na stałe do naszego języka. &bdquo;<em>Afirmacja</em>&rdquo;, &bdquo;<em>depresja</em>&rdquo;, &bdquo;<em>asertywność</em>&rdquo;, &bdquo;<em>alkoholizm</em>&rdquo;, &bdquo;<em>samoakceptacja</em>&rdquo;, &bdquo;<em>samorealizacja</em>&rdquo;, &bdquo;<em>niskie poczucie własnej wartości</em>&rdquo; - to tylko niekt&oacute;re z takich wyrażeń. Można nawet powiedzieć, iż dla milion&oacute;w ludzi na świecie psychologia stała się substytutem religii i duchowości. To u psycholog&oacute;w i w pisanych przez nich książkach często szuka się dziś pocieszenia, sensu życia, rad mających być odpowiedzią na pytania dotyczącego tego, jak być pogodzonym z samym sobą i otaczającym nas światem. Oczywiście, fakt, iż psychologia stała się dla niekt&oacute;rych zamiennikiem chrześcijańskiej duchowości, nie musi przekreślać owej gałęzi nauki z samej jej definicji i natury. Istnieje wszak wiele nurt&oacute;w psychologii oraz tez głoszonych przez psycholog&oacute;w, kt&oacute;re nie zawsze przecież stoją w opozycji do chrześcijaństwa. Ba, opinie i poglądy psycholog&oacute;w, choć są wyrażane odmiennym językiem, często potwierdzają tradycyjnie chrześcijański spos&oacute;b patrzenia na rzeczywistość. Na przykład, psychologia m&oacute;wiąca o dużym wpływie zmartwień, lęk&oacute;w i r&oacute;żnych innych psychologicznych bolączek na powstanie i rozw&oacute;j wielu fizycznych chor&oacute;b, w istocie swej tylko powtarza to, co już przed kilkoma tysiącami laty na &oacute;w temat objawił Pan B&oacute;g w swoim Słowie: &bdquo;<em>Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości</em>&rdquo; (Przys.17, 22). Innym z przykład&oacute;w dobrych i czerpiących wiele z chrześcijaństwa, popularnych</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Mon, 10 Nov 2014 12:26:41 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Czy w Ameryce Północnej doszło do ludobójstwa Indian?</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/czy-w-ameryce-polnocnej-doszlo-do-ludobojstwa-indian.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/czy-w-ameryce-polnocnej-doszlo-do-ludobojstwa-indian.html</guid>
     <description><![CDATA[<p> </p> </p> Twierdzenie o ludob&oacute;jstwie, jakie zostało dokonane przez białych chrześcijan na Indianach w Ameryce P&oacute;łnocnej jest jednym z ulubionych zarzut&oacute;w wr&oacute;g&oacute;w cywilizacji chrześcijańskiej. Jako, że owa teza jest oskarżeniem kierowanym w stronę protestant&oacute;w, często jest ona powtarzana też przez tradycjonalistycznych katolik&oacute;w, kt&oacute;rzy dodają przy tym: "<em>Patrzcie, ile w Ameryce Łacińskiej pozostało ludności pochodzenia indiańskiego, a ile w protestanckich USA! Wniosek jest taki, że protestanci wyrżęnęli tubylc&oacute;w bez skrupuł&oacute;w</em>". Przyjrzyjmy się jednak bliżej historii relacji Indian z anglosaskimi kolonistami i (p&oacute;źniej) z rządem USA. Pod lupę weźmy lata 1607 &ndash; 1890, a więc okres obejmujący początek anglosaskiej kolonizacji teren&oacute;w dzisiejszych stan&oacute;w, aż do ostatniego z większych krwawych wydarzeń, kt&oacute;re miało miejsce w 1890 roku. </span></p> <span style="font-weight: bold;">Protestanckie "ostateczne rozwiązanie"?</span></span></p> "<em>Dobry Indianin to martwy Indianin</em>" &ndash; zwykł mawiać jeden z generał&oacute;w armii USA, William Tecumseh Sherman. To powiedzenie jest często nagłaśniane przez zwolennik&oacute;w tezy o ludob&oacute;jstwie, kt&oacute;re miało zostać dokonane na ludności tubylczej dzisiejszych Stan&oacute;w Zjednoczonych. Czy można jednak powiedzieć, iż praktyczne wcielanie w życie poglądu gen. Shermana stanowiła tradycyjną linię polityki kolonist&oacute;w i rządu USA względem Indian? Owszem, w długiej, bo prawie 300-letniej historii owych relacji bywały wypowiedzi, a nawet czyny, kt&oacute;re możnaby zinterpretować jako przejaw dążenia do fizycznej eksterminacji Indian. Trudno wszakże w innych kategoriach odczytywać uchwałę władz kolonii Pensywalnia z 1726 roku, obiecującą 130 dolar&oacute;w za skalp indiańskiego mężczyzny oraz 50 dolar&oacute;w za skalp kobiety-Indianki. Nieuczciwością byłoby jednak stwierdzić, iż podobna postawa</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Sun, 09 Nov 2014 20:51:24 +0200</pubDate>
   </item>
     <item>
     <title>Mirosław Salwowski: Pismo święte i Tradycja Kościoła o kłamstwie (zbiór wypowiedzi)</title>
<link>http://salwowski.msza.net/pub/pismo-swiete-i-tradycja-kosciola-o-klamstwie-zbior-wypowiedzi.html</link>
<guid>http://salwowski.msza.net/pub/pismo-swiete-i-tradycja-kosciola-o-klamstwie-zbior-wypowiedzi.html</guid>
     <description><![CDATA[<span id="ContentPlaceHolder1_LabelContents" class="article-contents"> <span style="font-weight: bold;">PISMO ŚWIĘTE:</span></span></p> <p><em>&bdquo;Kłamstwa się strzec będziesz&rdquo; - </em>Wyjść 23, 7.</p> <p> </p> <p> </p> <p> </p> <p><em>"Nie okłamujcie się nawzajem" - </em>Kol 3, 9.</p> <p> </p> <p> </p> <p> </p> <p><em>"Nie m&oacute;w </em><em>żadnego</em><em> kłamstwa" </em><span style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;"><em>-</em></span></span><em> </em> Syr 7, 14.</p> <p> </p> <p> </p> <p><em>"</em><em>Nie będziecie kraść, </em><em><em>n<em><em>ie będziecie kłamać</em></em></em></em><em><em><em>, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego</em></em></em><em><em><em>"</em></em></em><span style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;"><em><em><em> -</em></em></em></span></span><em><em><em> </em></em></em> Ks. Kapł 19, 11.</p> <p> </p> <p><em><em><em>"</em><em>Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, m&oacute;wcie prawdę, każdy z bliźnim swoim</em><em>" </em></em></em><em><em><em> </em></em></em>- Ef 4, 25<em><em><em> </em></em></em><span style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;"><em><em><em>.</em> <em> </em></em></em></span></span></p> <p> </p> <p><em><em><em>"Usta kłamliwe zabijają duszę" </em></em></em>- Ks. Mądrości 1, 11.</p> <p> </p> <p><em><em><em><span style="font-weight: bold;">"</span></em><em>Kłamstwo jest złym nawykiem człowieka i jest ono stale na ustach ludzi źle wychowanych. Lepszy złodziej niż ten, co stale kłamstwem się posługuje, obydwaj zaś zgubę odziedziczą w spadku. Wzgarda zazwyczaj towarzyszy kłamcy, a hańba stale ciąży na nim. </em><em><span style="font-weight: bold;">" </span></em></em></em><span style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;"><span style="font-weight: bold;">- </span></span></span>Syr 20, 24 - 26.</p> <p><em><em> <em>&bdquo;</em><em><em>zsyłasz zgubę na wszystkich, co m&oacute;wią kłamliwie&rdquo;</em></em></em></em> - Psalm 5, 7. <span style="font-weight:</STRONG>...]]></description>
     <pubDate>Sun, 09 Nov 2014 10:56:42 +0200</pubDate>
   </item>
     
	 </channel>
	</rss>